środa, 10 grudnia 2014

Wszystko na biało.

Witam ,

dzisiaj post o tym co mnie urzekło swoją prostotą a jednocześnie wyrafinowaną  elegancją, mowa o stylu shabby -chic oczywiście. 
Skradł on moje serce na zawsze,odwdzięczając się   swoim niebywałym pięknem. 

Uwierzcie mi że mało kto potrafi się nim zachwycać, często słyszę tak ,tak pięknie - ale to nie dla mnie. A nawet jeśli się komuś podoba taki styl , to trudno jest zmienić wystrój mieszkania czy domu w krótkim czasie by uzyskać zadowalające efekty. Wiąże się to przede wszystkim z długotrwałym poszukiwaniem odpowiednich okazów pasujących do wnętrza i wreszcie z ogromem pracy jaki trzeba włożyć w odnowę mebelków ( bywa że czasem kosztowną ). 

Bo każde mieszkanko czy dom jest przecież inne a każdy "kąt" potrzebuje innej aranżacji. A to z kolei także wymaga czasu czasu i jeszcze raz czasu i wyobrażni. No chyba, że ktoś dysponuje sporą ilością gotówki...

 Często,  mam tak , że jadąc na nowe poszukiwania staję przed meblem i już wiem na pewno " tak to jest to " , to z mojej wizji , natomiast nad innymi zastanawiam się chodząc dookoła i  myśląc gdzie tu by go w domu wcisnąć, dosłownie rzecz ujmując. Czyli jedno podoba się od razu a inne już niekoniecznie. 

Taki przypadek miałam z witryną kuchenną i pewnym artykułem w lubianej gazecie:), od których to, to całe białe szaleństwo się zaczęło. 
I już wtedy migawka w główce się zapaliła. Tak to jest to ,
shabby chic , styl w którym urządzę swój dom.

Od dawna interesują mnie stare meble ,ich uroda,styl,ponadczasowość i historia którą w niemy sposób opowiadają . Jasną więc sprawą stało się , że mój  nowy dom będzie taki rustykalny, na staro. 

Dopiero potem przyszedł szał na biel i pędzle w ruch . 

Nigdy nie zapomnę miny mego męża , bo co rusz wracał z pracy , to co raz bieli przybywało . Któregoś razu to w osiem godzin ( kiedy był w pracy) zdążyłam przemalować całe umeblowanie przedpokoju :) 

Można , a jakże pewnie że można :) Twórczy zapał :)

Ale się rozpisałam , a o Jessice miało być, otóż o domu Jessici Finke pierwszy raz przeczytałam w znanej gazecie co urzekło moje serce totalnie. Wertowana tysiące razy, oglądana i czytana . Gazetka dzisiaj spoczywa w domowym archiwum. Ostatnio , jednak udało mi się odnależć artykuł w sieci, więc postanowiłam podzielić się z Wami tą moją małą radością. 

Pozwolę sobie udostępnić kilka zdjęć , jak dla mnie balsam dla oka i duszy po prostu.

Zapraszam do obejrzenia .









        

   
        


Dopiero potem przyszedł szał na biel i pędzle w ruch . 


Tworzę więc teraz mieszankę uroczych staroci 
z czystą elegancką bielą



               
             

                                                       

                         

                          Miło mi było Was gościć i do  następnego posta :)
                                  
                                  



4 komentarze:

  1. Hej
    Miło mi było gościć Cię u mnie i dziękuję za komentarz . Z chęcią zaobserwuje Twój blog.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, zatem zapraszam do częstszych odwiedzin:) I miłej lektury życzę :)

      Usuń
  2. Domek jak z bajki...cudownie urzadzony.Nie moge sie napatrzec...

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne, aż chciałby się przysiąść i nie wychodzić.

    OdpowiedzUsuń

Drogi gościu , dziękuję za pozostawiony komentarz , mam nadzieję, że niebawem zawitasz w moje progi ponownie.