niedziela, 22 lutego 2015

Porozmawiajmy o zegarze ...

Witajcie ,
ostatkiem sił udało mi się zakończyć moje dzieło . Mogę tak  chyba nazwać mój szalony projekt  , który wymagał wiele pracy , nakładu finansowego i wiadra cierpliowści... Ostatkiem sił , bo zmogła nas choroba , tak na zakończenie sezonu zimowego :) Póki co kuruję się eliksirem z mleka , miodu i czosnku, po leki sięgam w ostateczności :( Budowa samego zegara okazała się wielkim wyzwaniem , aczkolowiek uważam , że warto było się poświęcić dla takiego widoku. 
Cały stelaż wykonany jest ze sklejki zwykłej i elastycznej , konstrukcja złożona w całość za pomocą gwożdzi i wkrętów, i dużo dużo szpachli do drewna. I to chyba było najbardziej niemiłe zadanie , szpachlowanie, schnięcie , czekanie, znowu przecieranie i tak w kółko aż efekt będzie zadowalający.  Całość zwieńczyła kopuła zegara,bez niej całość prezentowała się tak nijak :) Dodałam drewniane dekory. Tarcza , to gotowy zestaw zamówiony na allegro , tło tarczy wypełnia papier ryżowy , zamówiony na wymiar, ach  szybka i ramka tarczy jeszcze ...  szybka półokrągła , ramka -zostały zrobione na zamówienie. Gdy już wszystko stanowiło całość, pomalowałam farbą kredową . I tutaj kolejny news, bo tym razem do farby akrylowej dodałam talku technicznego . Efekt jest super , mat i doskonała twardość i przyczepność farby. Wymalowałam już  tą mieszanką komodę kuchenną , szafkę na buty i dwa stoły:) 
Jestem bardzo szczęśliwa że udało mi się go skończyć :) Póki co stoi w salonie , ale miejsce docelowe to chyba będzie sypialnia, która  powstaje :) Mąż także zachorował więc wszystko w mozolnym tempie się posuwa na przód. Zaczęłam też małe zmiany w łazience i kiedy skończę , nie wiem - biorę chorobowe na tydzień :)
 I kilka fotek , mego projektu :)









I widok na stan surowy otwarty:) 





Tak sobie pomyślałam żeby może jakieś candy wkrótce zrobić , licznik odwiedzin przekroczył pierwsze 10 tys, liczba fanów na fb też ciągnie do 500 . Wiem że pierwsze candy to się  po roczku robi chyba tak ? Ale konwencję zawsze można przełamać prawda ? Co wy na to , jest ktoś chętny ? 

Machając łapką 

pozdrawiam wszystkich zaglądających , samych słonecznych dni życząc i do miłego :) 




53 komentarze:

  1. Gratuluję!!!!! Zegar świetnie wygląda! Zdrówka życzę :))), ja też w wyrku leżę... Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję , cieszę sie ogromnie że się udało , że mogłam moją pracę pokazać szerszym kręgom :)

      Usuń
  2. No kobieto, chylę czoła! FENOMENALNIE! Ogrom pracy z pewnością, ale efekt powalający.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pracy dużo , dużo ... teraz juz chyba wiem dlaczego te zegary tyle kosztują :)

      Usuń
  3. Jest piękny, aż zapiera dech. Podziwiam za ogrom pracy, pomysł i wytrwałość :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję , choć to nie tylko moja zasługa :)

      Usuń
  4. Włożyłaś w niego mnóstwo pracy! Fantastycznie wygląda:)
    Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Kasiu , cieszę się że się podoba :)

      Usuń
  5. Wow!
    Podziwiam upartość w dążeniu do celu... Ja bym odpadła chyba jeszcze przed półmetkiem... hehe! Efekt świetny!
    Na Candy nie ma regóły. Najczęściej - to fakt, robione są na rocznicę (rok) wytrwania w blogosferze, ale nie są też obowiązkiem. Jedni robią często rozdawajki, inni wcale i też nie ma w tym nic złego.Ot, zabawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak , zgadza się uparta , to jestem ... w dążeniu do celu. Wystarczy zacząć potem juz z górki , choć przyznam że utrapień i niespodzianek przy tego typu pracach nie brakuje :)

      Usuń
  6. Cudowny :) Kochana jesteś bardzo zdolna :) pozdrawiam aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś dziękuję , bardzo , bardzo skromnie :)

      Usuń
  7. Normalnie mnie zatkało, zegar jest przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, uwierz mi że mnie też jak zobaczyłam efekt końcowy mojej pracy, a był to długi czas bo około 1,5 miesiąca :) Pozdrawiam i zapraszam częściej :)

      Usuń
  8. Ale fajny zegar,nie dziwię się,że było tyle pracy,ale efekt oszałamiający. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Kasia-mazurskie pasje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu , coraz mi lepiej , dzisiaj zaserwowałam sobie taką dawkę czosnku .... że musi być lepiej :)

      Usuń
  9. O Matko ! i to tak wszystko wlasnorecznie ? Gratuluje !
    Sciskam Cie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kami :)Połowa zegara to robota męża , bo to on wszystko poskładał w jedną całość, ja myślałam a on robił hehe . A i jeszcze zamówienia... razem z moją przyjaciółką wszystko zamawiałayśmy do wykonania... Szpachlowanie, malowanie wykonałam sama :) Ściski kochana do miłego :)

      Usuń
  10. Ślicznie wyszedł Ci ten zegar MORA :)))) Gratulacje !!!!

    Ps. wdychałam od dawna nad jego urodą ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lilu naprawdę warto się pokusić o wykonanie ....

      Usuń
  11. Piękny.... a pamiętasz jak się bałaś o efekt??
    tyle kasy i pracy, a może nic z tego nie wyjdzie - tak mówiłaś:) ja wiedziałam że się uda:)
    Mój niestety jeszcze stoi nie skończony... czekam na detale, na razie zachwycam się Twoim....i z niecierpliwością czekam na efekt końcowy mojego:) Widzisz jak się mocno chce wszystko można zrobić. !!! Tylko ty i ja wiemy ile cierpliwości i pracy trzeba włożyć ale efekt zachwyca:) Dla mnie BOMBA... i zdrówka kochana przyjaciółko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko co nowe , nieznane wzbudza mój lęk , ale jest też ogromną motywacją do działania :) A ja czekam z niecierpliwością na twój :)

      Usuń
  12. Świetna Mora ci wyszła, a co do organizowania candy nie ma żadnych reguł co do terminu. Jest candy, jest zabawa.
    Pozdrawiam.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy co świętować :) Pozdrawiam, dziekuję za odwiedznki :)

      Usuń
  13. Powiem....WOW ..:))) Podziwiam, jest piękny, świetnie wpasował się do saloniku:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Budowa zegara to duże wyzwanie, więc jestem pod dużym wrażeniem. Zegar idealnie wpasował się do wnętrza.

    OdpowiedzUsuń
  15. Matko jakie cudo! Ależ zdolniacha z Ciebie:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. noo, wiedziałam, że to znów będzie hit! PIĘKNY! :*

    OdpowiedzUsuń
  17. No niezły projekcik podziwiam podziwiam :) Ja robię zabawy bez większych okazji ot tak najdzie mi ochota :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny jest. Co tu dużo pisać zdolna z Ciebie kobitka i tyle, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  20. O kurcze,ale piękny wyszedł!!! Pracy pewnie było co niemiara ale jaki efekt!
    No to ja macham łapka ;p
    Zdrówka życzę! Ja też zagrypiona siedzę ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Karmelciu :) Ja mam się już lepiej, zażyta ilość czosnku odniosła skutek :)

      Usuń
  21. Napracowałaś się kochana... ale efekt robi OGROMNE wrażenie...
    piękności...:)
    ściskam kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak , pracy masa i dużo, dużo czasu zajęło wykonanie , ale warto było się poświęcić :)

      Usuń
  22. O Matko Boska tak by powiedziała moja sąsiadka, która na znak zaskoczenia oczywiście pozytywnego tak mówi...o Matko Boska co za cudo i samodzielnie wykonane to kolejny plus, i jak pięknie...zawsze mi się marzył taki zegar, ale koszty oryginału są niestety powalające mój budżet, pewnie i to wykonanie też kosztowne, ale jaka radość...
    Cudny!!!!!!
    Przesyłam Wam buziaki i wracajcie do zdrowia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję już nam troszkę lepiej :) No widzisz , też byłam lekko wątpiąca jak to wyjdzie , czy się uda to poskładać w jedną całość .... Udało się niema rzeczy niemożliwych do zrobienia :) Buziaki , miłego dnia :)

      Usuń
  23. Przepiękny i sama zrobiłaś gratulacje wielki pokłon za takie dzieło:). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem pod wrażeniem ogromu pracy i efektu końcowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory nie moge uwierzyć że udało mi sie coś takiego zrobić :)

      Usuń
  25. Zegar jest cudowny!!!! wielkie gratulacje za pomysł. Za replikę Mora trzeba zapłacić kupę pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Milka , właśnie dlatego pokusiłam się na wykonanie , już teraz wiem że wszystko można ...

      Usuń
  26. WIELKIE BRAWA ! Genialnie. Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  27. Mora.......jak oryginał! Chylę czoła! IDEALNY! Pozdrowienia serdeczne

    OdpowiedzUsuń
  28. Pozdrawiam również :) Do oryginału mu daleko ale kto wie .... praktyka czyni mistrza :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Gratuluję pomysłu i wykonania, zegar robi wrażenie i nie dlatego, że to MORA tylko ,że sama od początku do końca go wykonałaś :)
    Wygląda świetnie !!

    OdpowiedzUsuń
  30. Twoje wnętrze to 100 % stylu. I love it!

    OdpowiedzUsuń
  31. Dzień dobry, właśnie odkryłam cudeńko, które Pani stworzyła. Jestem pod ogromnym wrażeniem, gratuluję!:) Mogę mieć w związku z tym zegarem kilka pytań?? Pozdrawiam, Sylwia.

    OdpowiedzUsuń

Drogi gościu , dziękuję za pozostawiony komentarz , mam nadzieję, że niebawem zawitasz w moje progi ponownie.